Sprint Booster

nowe911
911 Martini Racing
27 października 2016
5
Puchar Porsche Club Poznań 2015
21 listopada 2016

Kiedyś buszując po internecie i kopiąc w stercie milionów ogłoszeń pod tytułem „Power! Więcej Koni mechanicznych!,” natknąłem się na produkt pod nazwą „Sprint Booster”. „Co to jest” – pomyślałem? Zaintrygowany urządzeniem, postanowiłem zapytać wujka Google, czy zna przypadkiem coś takiego. Ku mojemu zdziwieniu wujek miał na temat tego ustrojstwa więcej wiedzy, niż  mogłem się spodziewać.

sprint

Bardzo sceptycznie zawsze podchodzę do takich urządzeń, bo raczej nie wierzę w kosmiczny przyrost mocy po wciśnięciu magicznego przycisku. W sumie, to nawet producent na swojej stronie internetowej http://www.sprintbooster.com nie deklarował przyrostu mocy, tylko szybszą reakcję pedału gazu. Tymczasem na portalach aukcyjnych jest sporo podobnych urządzeń, gdzie sprzedawcy gwarantują przyrost mocy…. ciekawe skąd oni chcą tą moc nam dać 🙂
Zanim zdecydowałem się na zakup urządzenia, dokładnie prześledziłem internet w poszukiwaniu informacji, jakie są efekty i co dokładnie daje magiczny Booster. Jedyne, co wiedziałem, to że mocy więcej nie będzie 🙂 i nie łudziłem się, że będzie inaczej. Zresztą, nie kosztowało to majątku, więc postanowiłem zaryzykować. Sprzedawca zapewniał mnie, że jeżeli nie będę zadowolony z produktu, to mogę go zwrócić i odda mi pieniądze. Czy aby na pewno? Albo gość mnie wkręca, albo faktycznie urządzenie jest warte swojej ceny i po prostu działa. Ta informacja przekonała mnie jeszcze bardziej, dlatego postanowiłem zamówić sprint boostera.

Dwa dni oczekiwania i dotarła przesyłka. Pudełko nie było dużo większe od paczki papierosów, no ale to nie rozmiar ma tu znaczenie 🙂

fast

Już nie mogłem się doczekać, żeby sprawdzić jak to działa, więc pognałem jak królik Bugs do garażu, żeby jak najszybciej zamontować Sprint boostera w aucie. Zamawiając, wybrałem model do mojej 911 Martini Racing. Choć mocy w niej mi nie brakuje, to odczuwałem takie małe opóźnienia w reakcji na wciśnięcia pedału gazu. Też tak macie? 🙂
Kiedyś pedał gazu z gaźnikiem był połączony linką, teraz wszystkim zarządza elektronika i sygnał najpierw trafia do komputera, a później dopiero do przepustnicy, a to trochę zawiła droga 🙂 Sprint Booster ma za zadanie skrócić czas przepływu impulsu elektrycznego z pedału gazu do przepustnicy.

sprint2

Montaż urządzenia jest banalnie prosty, czyli plug and play.  Wypinamy oryginalną wtyczkę z pedału gazu, wpinamy boostera, a do niego dopinamy z powrotem wtyczkę z przewodem od pedału gazu. Nic skomplikowanego. Myślę, że średnio rozgarnięty szympans poradziłby sobie z tym zadaniem.
W zestawie jest też magiczny przycisk, który możemy przykleić na desce rozdzielczej, czy też panelu środkowym – jak komu pasuje.

33

Skoro mam montaż już za sobą, to odpalam auto i … gdzie te wodotryski? Nic się nie dzieje! Czyżby jakiś pic na wodę, fotomontaż? Nieee… z tych emocji nie włączyłem urządzenia haha 🙂

Sprint Booster pracuje w  trzech trybach:

  1. Pierwszy tryb to nasz fabryczny i dioda na przycisku nie świeci się
  1. Drugi tryb uruchamiamy poprzez wciśnięcie przycisku pilota i dioda świeci się na zielono
  1. Trzeci tryb i dioda zmienia kolor na czerwono (kolor czerwony zawsze kojarzy mi się z inną przyjemnością, więc myślę że i tym razem nie będę zawiedziony:)

4

Wciskam więc przycisk pilota i uruchamiam tryb zielony. Dociskam pedał gazu raz, drugi, trzeci i tak jakoś nie czuję zbytniego podniecenia. Może na czerwonym coś poczuje? Tryb czerwony włączony i gdzie te dreszcze na moich plecach???

Postanawiam wybrać się na jazdę próbną, a może tam nastąpi jakiś cud i po wciśnięciu magicznego przycisku auto wystrzeli niczym z katapulty. Przeciskam się przez korki (w końcu Zielona Góra to metropolia większa od Poznania pod względem powierzchni 🙂 i korci mnie strasznie magiczny przycisk. Ale nie nie, muszę wyjechać na Trasę Północną (to taka obwodnica miasta) i tam go uruchomię.

Dojechałem na miejsce i zaczynam test: uruchamiam pierwszy tryb (zielony kolor nadziei haha). Auto wyraźnie jest jakieś ożywione. Delikatnie wciskam pedał gazu i już jest reakcja, zredukowałem bieg i nie ma tego zastanawiania się jak w Commodore C64, którego miał mój kolega. Jest już uśmiech na twarzy! To naprawdę działa!!!

Nie pozostaje mi nic innego jak uruchomić tryb czerwony. No i się zaczęło! O f..k!!! Samochód stał się wulgarny i nieprzyzwoity jak Jamie Dornan w „50 Twarzach Greya” 🙂 Ummm tak tak, czuję to mrowienie na plecach, jakby mi ktoś skopał nerki 😉 Tak – jest dobrze tego mi było trzeba!

W czerwonym trybie, pedał gazu jest strasznie narowisty, a skrzynia biegów pokazuje dopiero swój pazur i bez żadnego grymasu rwie się do pracy. Zapomniałem dodać, że moja 997 jest wyposażona w pakiet sport chrono i mam jeszcze jeden przycisk do dyspozycji o magicznej nazwie Sport. Dlaczego by go nie włączyć? Po uruchomieniu trybu sport, samochód nie nadaje się już totalnie do jazdy w ruchu miejskim 🙂 Auto zachowuje się jak spuszczony ze smyczy pitbull! Jest bardziej agresywne niż Mike Tyson na ringu. To ustawienie jest idealne na tor, ponieważ samochód reaguje z prędkością światła na każde najmniejsze dotknięcie pedału gazu, a biegi zmieniają się równie szybko. Co ciekawe, w trybie czerwonym auto nie próbuje wbić jak najszybciej ostatniego biegu i jechać grzecznie, wręcz odwrotnie, cały czas utrzymuje najniższy bieg, żeby być w pełnej gotowości. Chwilami aż trzeba przebić bieg ręcznie na wyższy, bo auto trzyma się kurczowo niższych przełożeń, jakby wcale nie chciało ich zmieniać. Jazda w takim trybie w ruchu miejskim jest trochę męcząca, ale na tor jest idealna.Pełna gotowość przy wyjściu na prostą.

Dostrzegam dwa plusy Sprint Boostera, pierwszy: pedał gazu jest bardzo ożywiony i reaguje natychmiast, a zwłaszcza w trybie czerwonym, drugi: skrzynia biegów stara się dotrzymać kroku i równie szybko wykonuje zmiany.

Jest tylko jedna wada – Sprint Booster strasznie uzależnia 🙂 Praktycznie cały czas jeżdżę w trybie ognistej czerwieni z piekła rodem. Podsumowując, Sprint Booster to bardzo fajne urządzenie, które nie zwiększy mocy, ale na pewno przyśpieszy jej osiągnięcie. Wierzę w to, że nie jeden z was odczuje różnicę w reakcji pedału gazu i także u Was zniknie ta chwila namysłu rodem z epoki Atari czy Commodore 🙂 Z czystym sumieniem mogę polecić Sprint Boostera wszystkim fanom tuningu, gdyż jest to naprawdę  świetny produkt. Na pewno będą to dobrze wydane pieniądze.

P.S. W tajemnicy zdradzę, wam że uzależniłem się od boostera i kupiłem też do Cayenna! Efekt jest niesamowity!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *