Porsche Cayenne

7e35dfd0226e42e73141e07756ceb542
Silesia Ring
22 listopada 2015
dsc_0012
Porsche Classic – starocie za dużą kasę!
1 października 2016

Miejska bulwarówka czy może rasowy SUV…. wielu już pisało na temat tego auta. Pytanie, czy wiecie o nim już wszystko? Postaram się rozwiać Wasze wątpliwości.

dsc_0299Pierwsze Porsche Cayenne pojawiło się w 2002 roku i świetnie wypełniło lukę w gamie auta z konikiem na klacie. Umówmy się, nie każdy pasuje z racji swoich gabarytów do 911, mimo, że zawsze pragną takie auto posiadać. Pierwsze modele Porsche Cayenne nie grzeszyły raczej urodą i wyglądały z przodu jak zderzenie buldoga z naleśnikiem, ale cóż, są różne zboczenia.

pierwszy_modelMoże lepiej nie drążmy tematu. W 2007 roku auto przeszło face lifting i z grubego oblecha stało się całkiem przystojnym mięśniakiem. W sumie to i dobrze, że zrzucili mu trochę botoksu z pyska bo zrobił się bardziej smukły i jakby odmłodniał nawet? W wersji GTS był niczym rasowy ogier w gronie innych konkurentów. Co tu dużo mówić – podobał się… Zresztą, do dziś patrzę na niego jak na obiekt pożądania.

pierwszy_gts_polift_3Czas mijał, po-lift schodził Niemcom z półek jak świeże kajzerki a garaże na całym świecie wypełniały się już dwoma modelami Porsche. Było auto do jazdy na co dzień – Cayenne i na wekeendowe wypady za miasto – 911. Łączyła je jedna wspólna cecha: dawały niesamowitą frajdę z jazdy 🙂 Zestaw idealny! Też taki mam, jestem szczęściarzem 😉

meska3
W 2010 roku pojawiła się druga generacja Cayenna i to był strzał w dziesiątkę. Auto zostało całkowicie przebudowane i zmienione, dosłownie zmieniło się w nim wszystko. Widać, że Niemcy zatrudnili dobrego doktora od operacji plastycznych, bo metamorfoza była wprost spektakularna. Smukły już przystojniak stał się młodszą wersją Antonio Banderasa – kusił i przyciągał spojrzenia wszędzie, gdzie tylko się pojawiał. To, co zawsze bardzo mi się podobało w tych autach, to ułożenie liczników (ten centralnie umieszczony ogromny obrotomierz). Przecież miło się patrzy jak wskazówka obrotomierza pręży się na blacie niczym Pamela Anderson w Słonecznym Patrolu. Ta wspólna cecha sprawia, że jak wsiadasz do Cayenna, to czujesz się jak w 911 z racji wielkiego obrotomierza,  który bije po oczach swoją czerwoną wskazówką. I do tego to specyficzne umiejscowienie stacyjki z lewej strony… Taki znak szczególny.

dsc_0827

Pamiętam,  jak kupiłem swoje pierwsze Porsche. Przyjechał wtedy Pan z ubezpieczalni zrobić oględziny i zdjęcia do ubezpieczenia AC. Poprosił o kluczyki od auta, bo chciał zrobić zdjęcia stanu licznika, wsiadł do środka i… widzę jak nerwowo szuka miejsca, gdzie można ten kluczyk włożyć.
Po pięciu minutach krzyczy: Panie Andrzeju, ale tu nie ma stacyjki? Haha! Uśmiałem się bardzo. To taka anegdota pod tytułem „ z życia właściciela Porsche” 🙂

dsc_0552Ok. Odbiegłem trochę od tematu,  więc do rzeczy… O czym to ja pisałem? Ahh już wiem! Wspólna cecha…
Jak tak bardziej analizuje znaczenie tego słowa, to w przypadku Porsche ma ono nie jedno imię. Obrotomierz czy ułożenie stacyjki zauważy nawet dziecko z przedszkola (moja 2,5 letnia córka to dostrzegła haha). O dziwo, tych wspólnych cech jest o wiele więcej: na przykład układ kierowniczy, który jest precyzyjny i dokładny niczym doktor Szczyt przy powiększaniu piersi.
Nie dostrzegam różnicy miedzy 911, a wręcz odnoszę wrażenie, że ten przystojny mięśniak prowadzi się prawie jak 911. Prawie? Bo 911 lepiej przyśpiesza haha! Mówiąc szczerze, miałem okazję jeździć też Panamerą i nie widzę tu żadnej różnicy. Wszystkie trzy prowadzą się fantastycznie w zakrętach czy na prostych odcinkach. Wiadomo, jeśli bardzo byśmy chcieli  doszukiwać się jakiś różnic, to coś by się znalazło. Ale nie mówimy tu o jazdach po torze tylko w warunkach drogowych.

meska5

Kolejną wspólną cechą jest również skrzynia biegów, która mimo tego, że w nazwie ma tiptronic S,  to moim zdaniem zmienia biegi równie szybko jak słynne PDK. O taakk… Jak słyszę te trzy magiczne literki, to aż mnie ciary przechodzą po całym ciele!!! Jakby to Niemiec powiedział: Ja, ja Fantastisch!!! Mógłbym tak piać z zachwytu jeszcze długo i doszukiwać się wspólnych cech, ale skończmy te porównania i skupmy się na Cayennie. Wnętrze!!!

dsc_0585Wnętrze auta jest bardzo ciekawe, a ja bardzo lubię jak auto ma ciekawe wnętrze. To w zasadzie tak, jak z kobietą: lubimy te ładne z fajnym wnętrzem. I taki właśnie jest Cayenne. Wsiadasz do niego i już wiesz, że chcesz go mieć, ten milion przycisków na panelu centralnym jak w F16… umm to lubię 🙂 Dźwignia zmiany biegów wygląda bardzo masywnie i dobrze leży w dłoni, połączenie szczotkowanego aluminium i skóry robi niesamowite wrażenie i zaznacza wyraźnie rodowód sportowca. Wszystko jest tam, gdzie chcesz żeby było,  jak w domu. Pięknie przeszyta dwuigłówką skóra na konsoli, szczotkowane aluminium na kratkach wentylacyjnych, czarne piano na panelu środkowym. Wszystko to podkreśla, że auto jest z segmentu premium. Luksus i przepych jest widoczny dosłownie wszędzie. Jak przystało na dostojnego przystojniaka, logo musi być widoczne też wewnątrz, no bo jakżeby inaczej. Wszystkie zagłówki mają wytłoczony rodowy herb.

dsc_0487Panoramiczny dach to idealne rozwiązanie na dalekie podróże z dzieciakami. Można je zawsze czymś zainteresować, a obraz zza szkła, który zmienia się co chwilę, staje się interesujący nawet dla pasażera.

dsc_0549

I znów powrócę do wspólnej cechy z 911: fotele z 18 pozycjami ustawień to majstersztyk. Wsiadasz w nie a raczej wpadasz, bo fotele są głębokie jak dziury po zimie na naszych drogach i czujesz jak dobrze cię obejmują całego. Niczym wytrawna kochanka. Jak już ustawisz sobie te wszystkie 18 pozycji, a twoje pośladki są dobrze ściśnięte bocznym trzymaniem fotela, przekręcasz kluczyk w stacyjce i rozpala się na centralnym wyświetlaczu trójwymiarowe logo Porsche (żebyś nie zapomniał przypadkiem gdzie jesteś :)) Cieszysz się jak małe dziecko, które jest pierwszy raz w Legolandzie. Tylne fotele są też regulowane a dokładnie przesuwane, co pozwala fajnie zwiększyć szybko powierzchnię bagażnika. Wiem, że tego nie wymyślili geniusze ze Stuttgart’u, a moja żona miała takie rozwiązanie w Renault Twingo dziesięć lat temu, ale jest to bardzo praktyczne i przydatne. Klapa bagażnika otwiera się i zamyka elektrycznie. Jest to dobre i wygodne , zwłaszcza dla panów z brzuszkiem, którzy łapią już zadyszkę po wejściu do auta.

dsc_0562

W aucie jest wiele udogodnień, takich jak kamera cofania wraz z czujnikami, które jak za dotknięciem magicznej różdżki uruchamiają się same, gdy podjedziemy zbyt blisko auta, które nas poprzedza.

dsc_0367Ten dwu-tonowy mięśniak zawieszony jest na zwieszeniu pneumatycznym, które radzi sobie z nim genialnie i trzyma go mocno w swoich ryzach, zwłaszcza na zakrętach. Auto nie ma tendencji do bujania się na zakrętach, a na prostych odcinkach podróżuje się bardzo komfortowo. Stały napęd na cztery koła to nieodzowny element wyposażenia, który rewelacyjnie sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Dlatego też postanowiłem go sprawdzić w terenie. Dlaczego by nie? W końcu to suv! Postanowiłem wybrać się autem za miasto, padło na wały przeciwpowodziowe. Zdecydowałem zabrać z sobą sprzęt i cyknąć kilka fajnych fotek. Po dotarciu na miejsce miałem trochę wątpliwości, czy aby na pewno to był dobry pomysł? Aaa co tam, raz kozie śmierć, jadę, raz się żyje. Zawsze przyświeca mi hasło: Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Dobrze, że auto ma możliwość regulacji wysokości zawieszenia w trzech płaszczyznach. Od razu więc ustawiłem je na maksa do góry i ruszam… hmm a jak coś pójdzie nie tak? Żona mi głowę do przyszłej Wielkanocy będzie suszyć :)… Ale słowo się rzekło: wjeżdżam!

dsc_0703

Nooo i wjechałem i zjechałem haha! Wielka mi tam sprawa…  Auto natomiast jakby było tylko do tego stworzone! Gładko wtoczyło się na wał i z gracją baletnicy zjechało w dół. Taka trochę utuczona ta baletnica 😉 Szkoda, że nie widzieliście min wędkarzy, którzy łowili ryby nad brzegiem Odry… Wyglądali tak, jakby zobaczyli nagie kobiety biegające po wałach 🙂 Tak mi się spodobało to wjeżdżanie, że postanowiłem jeszcze raz to powtórzyć, a potem jeszcze raz i jeszcze, aż przyszedł zmrok i czas było wracać do domu. W drodze powrotnej uśmiech z twarzy mi nie schodził, wiecie dlaczego? Bo zawsze chciałem to zrobić. 🙂

dsc_0783

Reasumując: tym samochodem zabierzesz rodzinę w góry czy nad morze, a także żonę na wieczorną kolację i swobodnie będziesz mógł zaparkować go wśród dostojnych limuzyn bez żadnego wstydu. A jak pojedziesz z kolegą na ryby i znudzisz się czekaniem na branie, to już wiesz co możesz wtedy zrobić… Wały i te sprawy… 😉

dsc_0330 dsc_0363   dsc_0429 dsc_0433 dsc_0438 dsc_0446 meska6 meska5 meska4 dsc_0470 dsc_0478 dsc_0482-kopia dsc_0491 dsc_0499 dsc_0502 dsc_0513 dsc_0522 dsc_0530 dsc_0535 dsc_0545 dsc_0548  dsc_0556

dsc_0783 dsc_0567 dsc_0570 dsc_0576 dsc_0577 dsc_0591 dsc_0597 dsc_0602 dsc_0608-kopia dsc_0629 dsc_0632-kopia dsc_0636   dsc_0649 dsc_0652  dsc_0791dsc_0707 meska1 dsc_0729 dsc_0732 dsc_0737   meska7 dsc_0769 dsc_0729 dsc_0791 dsc_0799 dsc_0819dsc_0410

Porsche Cayenne II Diesel (958)


Pojemność silnika: 2,967cc (3.0 L) V6
Moc: 245KM (180kW)
Moment obrotowy: 550Nm
Przyspieszenie do 100km/h: 7,6
Prędkość maksymalna: 220km/h
Skrzynia biegów: Tiptronic S Automat 4×4


Masa własna: 2080kg
Długość: 4846mm
Szerokość: 1939mm
Wysokość: 1705mm
Rozstaw osi: 2895mm


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *