911 Martini Racing

DCIM100MEDIADJI_0001.JPG
Silesia Ring
20 października 2016
por
Sprint Booster
10 listopada 2016

Dziś pod lupę biorę swoją 911 w barwach Martini Racing, która została ubrana w pakiet GT 3 RS! Wiem, co zaraz powiecie: że to jakiś przebieraniec. Pozwólcie mi jednak napisać o niej coś więcej, a myślę, że z nudów nie umrzecie. Będzie trochę faktów, które zmienią wasze spojrzenie na to auto. Zacznijmy w takim razie od początku.
dsc_0675
Auto nabyłem zupełnie przypadkowo trzy lata temu. Gdybyście zobaczyli człowieka, który mi je sprzedawał, mielibyście wrażenie, że facet chce was pozbawić gotówki, nie dając nic w zamian. Wyglądał dosłownie jak płatny morderca haha! Facjata mało wyjściowa, a ja byłem na tyle bezczelny, że powiedziałem mu to wprost. Na szczęście wybaczył mi moją szczerość. 😉 Auto wyglądało jak wiele innych 911 i niczym szczególnym się nie wyróżniało. Zwykła szara myszka. Hmm no dobrze, może nie taka zwykła bo to w końcu topowy model 4S. Z racji, że był to już koniec wakacji, postanowiłem cieszyć się nowym nabytkiem, a transformacje przeprowadzić zimą jak auto i tak będzie garażowane. Od samego początku wiedziałem, że auto nie może tak wyglądać. Ma być głośne, niskie i strasznie krzykliwe. Miało wywoływać wśród przechodniów totalne zamieszanie i podziw a na kierowców innych aut działać jak czerwona płachta na byka.

img_2578

Na pierwszy ogień poszła tylna klapa, która została zastąpiona nową pokrywą z lekkich laminatów wraz z potężnym tylnym spoilerem od wersji GT 3 RS, choć słyszałem już kiedyś inne określenie tylnego spojlera: fajny parapet 🙂 i to z ust kobiety. Dzięki tej zmianie auto ma teraz bardziej rasowy wygląd, a zarazem tylne pióro nieźle dociska ten mięsisty zadek do asfaltu.

dsc_0722

Następnie postanowiłem, że zabiorę się za przód i wymieniłem oryginalny zderzak na moim zdaniem najbardziej pasujący do tego samochodu, czyli od wersji GT 3. Od razu lepiej to wyglądało. Te wielkie wloty powietrza świetnie eksponują przednie chłodnice, dzięki czemu auto stało się teraz piersiastą blondyną z wielkim dekoltem, a taki widok przyciąga spojrzenie niejednego faceta 🙂

dsc_0761

W planach była też wymiana tylnego zderzaka od wersji GT 3 z centralnie umieszczonym wydechem, ale plan legł w gruzach, bo za dużo byłoby zachodu z jego montażem. Zderzak leży póki co na półce, może kiedyś wrócę do tematu, bo jeszcze się nie poddałem i nie zawiesiłem rękawic. Mógłbym próbować jeszcze coś zmienić w karoserii auta, ale doszedłem do wniosku, że nie ma to większego sensu, a lepiej pogmerać w układzie wydechowym, żeby mruczał jak rasowy prosiak. Fabryczne kolektory wydechowe i katalizatory zostały zamienione na sportowe od Niemieckiego tunera Cargraphic po to, aby spaliny mogły szybciej opuszczać komorę spalania. Końcowe wydechy były już w tym aucie od Eisenmann z systemem klapowym, ale na co komuś tak spaczonemu jak ja na punkcie dobrego dźwięku z tłumika  jakieś klapy? To tak, jakby wyłączać subwoofer pilotem, bo daje za dużo basu?! Ma być głośno i to cały czas. Po co mi te klapy? Wyrzucam je bezdyskusyjnie!  Tak też zrobiłem a efekt przeszedł moje najszczersze oczekiwania: auto od najniższych obrotów mruczy dobrym basem, a przy wyższych obrotach drze się tak, że mało co bębenków nie rozerwie w uszach! Stał się teraz maszyną do zakłócania ciszy nocnej na moim osiedlu haha!

dsc_0811

Normalny człowiek poprzestałby już na tych wszystkich modyfikacjach i zmianach, ale ja nie należę do tych normalnych i postanowiłem dalej drążyć temat. Tym razem postanowiłem zabrać się za zawieszenie i w miejsce fabrycznych sprężyn pojawił się produkt od firmy Eibacha pro kit, który obniżył auto (jak sami wiecie, jest już i tak niskie) o kolejne 3,5 centymetra. Wyjdzie mu to na zdrowie i będzie bardziej precyzyjnie wchodził w zakręty. Ten zabieg zaowocował również w aspekcie wizualnym, bo teraz ta mała rozpłaszczona żaba z tyłkiem jak Kim Kardashian stała się bardziej zbita, a 19 calowe felgi z lekkich stopów idealnie wypełniają jej nadkola.

dsc_0733

Po tym wszystkim nadal czułem niedosyt i aż mnie ręce świerzbiły, żeby coś jeszcze zmienić w tej bezwstydnej cycatej blondynie z wielkim tyłkiem! Tak, teraz nadszedł czas na metamorfozę wnętrza auta. Miała być obszyta kierownica w alcantarze, ale tapicer się rozpędził i obszył połowę auta haha. Tak na poważnie, to sam mu to zleciłem. Cały dół deski rozdzielczej, panel środkowy tapicerki, drzwi, fotele… Tylko siedziska zostały obciągnięte czarną alcantarą i przeszyte dwuigłówką. Wrażenia? Szczena opada! Panie Jarku, dobra robota! Mowa tu o tapicerze oczywiście. 😉

dsc_0788

Zaczynało to wszystko coraz ciekawiej wyglądać, ale nadal było mi mało i mało. A może by tak zmienić felgi? Żona mówi: ale Kochanie, to auto ma już przecież ładne felgi?! A ty też masz przecież ładne buty, więc na co Ci inne? Eh kobiety… To taka rada na przyszłość, jak zbyć żonę w takiej sytuacji. Nie gwarantuje jednak, że to zawsze działa. Tym sposobem furtkę na nowe felgi miałem już otwartą, wiedziałem dobrze jakich kół mi trzeba: OZ Leggera HLT Gloss Black. Felga bardzo lekka, a zarazem wytrzymała, wprost stworzona do tego auta.

dsc_0694

Powrócę teraz na chwilę do tematu tylnej klapy, ponieważ jej montaż wymusił zmianę fabrycznej puszki filtra powietrza na zupełnie inny układ, wręcz powiedziałbym dedykowany pod ten model klapy. Mowa tu o karbonowym układzie dolotowym powietrza zakończonym dwoma wielkimi stożkowymi filtrami, które napełniają doskonale płuca tego potwora. Może się teraz bez najmniejszego zdławienia zaciągać tlenem a do tego generować tak niesamowity dźwięk, że aż sutki robią się twarde. To cudo pochodzi od amerykańskiego tunera, firmy Fabspeed Motorsport, która tuninguje auta takich marek jak Porsche, Ferrari czy Lamborghini.

dsc_0591

Wisienką na torcie było oklejenie auta w barwach Martini Racing. Nic dodać, nic ująć, idealnie! Muszę przyznać, że chłopaki z Fok-art oklejamypojazdy.pl odwalili kawał dobrej roboty. Maszyna od razu stała się gwiazdą parkietu haha! Gwiazda to może duże słowo, ale na pewno wyróżnia się z tłumu, choć przyznam się wam, że zanim zdecydowałem się okleić auto w barwach Martini Racing były też inne koncepcje, dużo mniej ciekawe, moim zdaniem. Do Martini musiałem po prostu dojrzeć, to było tylko kwestią czasu i w sumie nie żałuję dziś tej decyzji, bo samochód się bardzo dobrze identyfikuje z tym wzorem. Historia włoskiego zespołu wyścigowego sponsorowanego przez Martini & Rossi sięga lat sześćdziesiątych i od tego czasu związane jest z nim Porsche. Teraz rozumiecie dlaczego Martini Racing? W tym roku auto przeszło też chip tuning w firmie PitStop Motor Sport, co dało wynik 368 koni i 471 Nm dostępnych już przy 1720 obrotach na minutę. W warunkach torowych ten moment obrotowy, który jest dostępny już przy 1720 obrotach na minutę robi niesamowitą robotę. Zostały też zmienione ustawienia skrzyni biegów i teraz zmiana biegu następuje dużo szybciej. Pamiętajcie, że jest to silnik wolnossący, więc przyrost mocy nie będzie tak spektakularny jak w turbo doładowanym. Ale co by nie mówić, nie spodziewałem się, że po chipie będę miał 100 koni więcej 🙂 efekt w pełni mnie satysfakcjonuje.

dsc_0780

W moim skromnym przekonaniu te wszystkie zmiany dały naprawdę niesamowity efekt końcowy. Samochód swoim wyglądem wprawia ludzi w osłupienie, jak na widok gwiazdy porno… Obniżone zawieszenie spowodowało duże lepsze prowadzenie się w zakrętach, pomijając już walory wizualne. Niestety są też minusy: wszystkie progi zwalniające są przekleństwem dla przedniego spojlera… 🙂 Ile razy przeklinałem pod nosem na ich widok haha. Układ wydechowy pluje okrutnym basem, że nie sposób jest wyjechać z domu tak, żeby się żona nie zorientowała i wszyscy sąsiedzi również. Ale mimo tych wszystkich aspektów, które dla innych mogą być uciążliwe i strasznie irytujące, uważam 911 za samochód niemalże idealny.

dsc_0671

Produkowana od 1964 roku 911 sprawia przyjemność z jazdy miłośnikom motoryzacji na całym świecie po dzień dzisiejszy. Mój kolega Patryk Mikiciuk powiedział kiedyś, że Porsche 911 jest jak dobrze skrojony garnitur i trudno się z nim nie zgodzić. Wsiadasz do 911 i już czujesz tą więź, która was łączy od pierwszej chwili. Jakby była stworzona tylko dla ciebie, jakby projektanci tworzyli ją z myślą o tobie… Mogę mieć kiepski dzień, słaby humor, ale jak wsiadam do 911-tki i przekręcam kluczyk w stacyjce, czując pracę silnika na całym ciele, zupełnie zapominam o całym świecie, wszystkich problemach i mógłbym tak jechać przed siebie bez końca. Przejechałem tym autem kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, fantastycznych kilometrów, które uświadomiły mi, że tak naprawdę jest to samochód ponadczasowy. Samochód stworzony tak, żeby dawał jak największą przyjemność z jazdy. Możesz nim śmiało pojechać rano po bułki, odwieźć córkę do szkoły (a kolegom z klasy opadną szczęki haha), a popołudniu wyskoczyć na tor wyścigowy i dobrze się bawić. Myślę, że to auto zostanie w moim garażu na bardzo długo i z czasem poszukam mu młodszego brata. Choć nie będę krył, że na widok 993 i 964, przy których majstrował Akira Nakai-San moje serce biło dużo szybciej. Więc kto wie, może to będzie starszy brat? Jedno jest pewne: obaj ci bracia dadzą mi mnóstwo frajdy z jazdy i wierzę, że nie tylko mi 🙂 Marzeniem niejednego faceta jest mieć takie auta.

Cieszę się, że mogłem wam opowiedzieć trochę o mojej pasji do motoryzacji.

dsc_0702

m5 m3 dsc_0677 dsc_0675 dsc_0673  m2 dsc_0710 dsc_0716 dsc_0729 dsc_0735 dsc_0747 dsc_0757 dsc_0761 dsc_0766 dsc_0796  dsc_0787dsc_0820 dsc_0816 dsc_0812 dsc_0813  m4 dsc_0755 dsc_0776dsc_0811  dsc_0799

 

Porsche 911 997 4S


Pojemność silnika: 3,824cc (3.8)
Moc: 355KM (180kW)
Moment obrotowy: 400Nm
Przyspieszenie do 100km/h: 4,8s
Prędkość maksymalna: 293km/h


Masa własna: 1425kg
Długość: 4435mm
Szerokość: 1808mm
Wysokość: 1310mm
Rozstaw osi: 2350mm


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *